Strona główna › JaZzGdyni '09 › piosenki Edith Piaf zaśpiewa Dorota Lulka
  • Polski
  • English
  • Strona główna
  • JaZzGdyni '10
  • JaZzGdyni '09
  • JaZzGdyni '08
  • JaZzGdyni '07
  • Akredytacje
  • Sceny koncertowe
  • Galeria
  • Kontakt
  • Sponsorzy
  • Patroni medialni
  • Partnerzy
  • Materiały do pobrania
patronihonorowi

piosenki Edith Piaf zaśpiewa Dorota Lulka

17 listopada, 2009 - 20:00

Klub Pokład

Bilety:

15 PLN w przedsprzedaży
20 PLN w dniu koncertu
do nabycia
w Gdyni: Tawerna przy klubie Pokład, Charlie Jazz Club, sklep muzyczny Puls w Gemini


Dorota Lulka - śpiew
Paweł Nowak - akordeon

Klasyczna piosenka francuska w brawurowej aktorskiej interpretacji Doroty Lulki. Akordeon Pawła Nowaka wychodzi z roli akompaniamentu i staje się drugim aktorem spektaklu.

Skąd piosenki Edith Piaf na festiwalu jazzowym? Po pierwsze, każda dobra muzyka ma w sobie trochę z jazzu. Po drugie, twórcza kariera Edith Piaf przypadła na okres lat 30-60 ubiegłego wieku, czyli czas rozkwitu jazzu we Francji. Po trzecie, akordeonista Paweł Nowak znakomicie czuje się także w repertuarze jazzowym. Po czwarte wreszcie, życiorys Edith Piaf przypomina w wielu szczegółach biografię Billie Holiday...

"Na ciemnej scenie w czarnej sukni, maleńka, niepozorna... Dorota Lulka. Jednak kiedy zaczyna śpiewać, elektryzuje publiczność. Tak jak Edith Piaf śpiewa całym ciałem. Jej niespokojne ręce wędrują po sukni lub wznoszą się do nieba, gdy błaga świętą Tereskę o łaskę dla ukochanego. Dorota Lulka stworzyła postać kobiety uparcie poszukującej miłości, czasem zabawnej, niekiedy irytującej. (...) Na scenie Piaf (Lulka) młoda, zabawna, zadziorna, zakochana lub nieszczęśliwa. Fenomenalna, gdy śpiewa piosenkę "Bravo" lub "Padam". Potem widzimy Piaf starszą, uparcie walczącą z cierpieniem, uzależnieniem od narkotyków. Spektakl perfekcyjnie wyreżyserował Jan Szurmiej, do pięknej scenografii Sabiny Bicz. Publiczność cicho nuciła. Po każdej piosence rozlegały się brawa. Gdy po przedstawieniu na scenę weszła Dorota Lulka, widzowie zerwali się z miejsc i zgotowali aktorce owacje na stojąco. Potem przez prawie pół godziny zmuszali ją do bisów. "

/Grażyna Antoniewicz, "Dziennik Bałtycki"/

"Lulka udowodniła swój aktorski talent, jednocześnie dając się poznać jako oryginalna piosenkarka. To ona właśnie okazała się fenomenem sobotniego wieczoru. Publiczność nie mogła odczuć dystansu, z jakim czasem trzeba się liczyć w powtarzaniu legendy. Nie pozwoliły na to wykonania tych najbardziej znanych utworów Piaf, jak i tych, które zabrzmiały zupełnie inaczej i naturalnie wzruszały zupełnie nową jakością, jak np. "Hymn do miłości". Sprawność interpretacyjną Lulki wyczuwało się też w balladzie "Brawo dla klauna" – znaczącym post scriptum do życia Edith Piaf. "

 

/Agata Kirol, "Gazeta Wyborcza"/

 

Posłuchaj! =>

Klub Pokład | Kandelabry Pub | Charlie music pub